Dzień dobry, dzisiaj pobawię się w Trinny i Susanah. Parę przykładów na to, w co się nie ubierać na ślub czy wesele. Wiem, że to kwestia gustu i wiem, że Polsce toczy się cicha wojna powmiędzy zwolenniczkami bezy i, że tak się wyrażę, sernika na zimno. Może trochę przesadziłam z tym ostatnim porównaniem, ale w tych okolicznościach…














