Dyktator podyktował trendy w sukniach ślubnych na wiosnę 2010. A mi pozostało odnotować te, które polubiłam. Więc po kolei:

- Coś krótkiego: krótkie suknie ślubne

- Coś dziwnego: będzie nowe słowo i to po angielsku – „peplum„, czyli dodatkowa falbano-spódnica doszyta w pasie. Jeśli wiecie, jak to poprawnie nazwać po polsku, proszę o kontakt.

- Coś nieposprzątanego: welon a la „bajzel na czubku” ugnieciony z welona, wstążeczek, kokardek i czego się da. Właściwie to welon a la gniazdo.

- Coś białęgo: białe bukiety ślubne. A to oznacza, że jeśli wszystko inne jest białe, można poszaleć z kolorem butów.

Oscar de la Renta - suknie ślubne z kolekcji wiosna 2010

Oscar de la Renta - suknie ślubne z kolekcji wiosna 2010

Oscar de la Renta - suknie ślubne z kolekcji wiosna 2010

Oscar de la Renta - suknie ślubne z kolekcji wiosna 2010

Całą kolekcję można obejrzeć na stronie www.oscardelarenta.com

Jeśli po prostu musisz mieć jedną z tych sukienek, to odwiedź Nowy Jork, ewentualnie sklep internetowy Oskara de la Renty lub krawcową. Ostatnia możliwość zaoszczędzi ci przynajmniej kilku tysięcy dolarów. Na przykład na buty ślubne.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...