Jesienna słota sprzyja melancholii, a melancholia takim wizjom: wpadasz na ślub w sukni zaplamionej na czarno – to efekt spływającego tuszu. Wiadomo – deszcz. Jedyna nadzieja w tym, że goście będą zajęci strzepywaniem błota z butów i suszeniem fryzur. Brrr. Stop! Deszcze to nie tragedia. A jeśli planujesz ślub i wesele w miesiącu, kiedy w Polsce pada najczęściej, nie masz wyjścia – musisz zrobić z wody sprzymierzeńca. I to może być całkiem zabawne, bo:

- zdjęcia w deszczu wychodzą ciekawe

- kolorowa parasolka zdobi fajniej niż welon

- gumiaki plus suknia ślubna to śmieszny pomysł na zdjęcie (albo chociaż przejście do kościoła)

- parasolki można rozdać gościom jako prezenty

- a hektolitry lakieru do włosów i tak utrzymają Twoją fryzurę:-)


Parasolka zamiast welonu (zdjęcie z Greenweddingguru.com)

Zdjęcia z bloga weddingdressesmagazine.wordpress.com, który zainspirował mnie do napisania tej notki

Parasolki to  dobry pomysł na prezent dla gości.

Zdjęcie z www.brendasweddingblog.com

Oprócz parasolek, możesz pomyśleć jeszcze o innych atrakcjach dla gości na jesienny ślub.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...